Piłkarze Śląska Wrocław przegrali wczoraj na własnym boisku po dogrywce 0:1 z Legią Warszawa w meczu 1/16 Pucharu Polski. Tym samym do następnej rundy tych rozgrywek awansował zespół z Warszawy. Na ich miejscu mogli być wrocławianie, ale w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry rzut karny przestrzelił Dariusz Filipczak. Bardzo dobry debiut w bramce Śląska zaliczył 17-letni Radosław Janukiewicz.
W składzie wrocławian zaskoczyło pojawianie się 17-letniego bramkarza Radosława Janukiewicza. Jak się później okazało był on bohaterem spotkania.
Wczesna pora (14:30) rozegrania meczu sprawiła, że na Oporowskiej zjawiła się tylko garstka widzów. Oglądali oni szybkie spotkanie, ale nieco obfitujące w sytuacje podbramkowe. Świetną sytuację dla Śląska zmarnował Michał Stolarz, a dla Legii Tomasz Sokołowski, który w 53 min. nie trafił do bramki z 5 metrów. Wreszcie nadeszła 90 minuta i sędzia za zagranie ręką któregoś z legionistów podyskutował rzut karny. Niestety Dariusz Filipczak fatalnie przestrzelił i rozpoczęła się dogrywka, w której dominowała już Legia, a Śląsk tylko kontrował. Zwycięską bramkę zdobył w 118 minucie Bartosz Karwan, który przed strzałem sfaulował jednak Janukiewicza. – Przy bramce byłem faulowany, proszę zobaczyć na mój zakrwawiony palec – mówił golkiper Śląska, odbierając gratulacje. – W sumie nie ma czego gratulować, choć uważam, że jak na debiut spisałem się nieźle. O tym że zagram, dowiedziałem się przed meczem. Nie miałem żadnej tremy. To tylko mecz jak każdy inny. Nie miałem też żadnych problemów z ustawianiem starszych kolegów – dodał Janukiewicz, który najprawdopodobniej w następnym meczu (w piątek z Amiką, we Wronkach) ponownie zastąpi kontuzjowanego Krzysztofa Pyskatego.
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa po dogr. 0:1 (0:0, 0:0). Bramka: Karwan (118). Sędziował: Krzysztof Słupik (Tarnów). Żk: Maciorowski, Wasilewski, Sztylka oraz Omeljańczuk, Karwan, Piekarski, Bojarski. Widzów: 2000.
Śląsk: Janukiewicz – Wasilewski (70 Naskręt), Jawny, Maciorowski – Nazaruk, Stolarz, Sztylka, Filipczak, Lato (77 Sasin) – Jezierski, Gortowski (77 Żytko).
Legia: Kowalewski – Szala, Gierasimovski, Omeljańczuk – Murawski – Sokołowski (120 Mazurkiewicz), Piekarski (83 Bojarski), Kiełbowicz – Karwan, Yahaya, Wróblewski (66 Mierzejewski).
Po meczu powiedzieli:
Petr Nemec (trener Śląska): – Nie musimy się wstydzić tego meczu. To był trzeci mecz Śląska z Legią w tym sezonie i każdy mógł zakończyć się naszym zwycięstwem. Pierwsze dwa wygraliśmy, a dziś też mogliśmy, bo przecież Filipczak nie trafił w ostatniej minucie z karnego. Dla moich młodych piłkarzy gra z Legią to dobra szkoła. Jestem zadowolony z gry Janukiewicza. On ma dopiero 17 lat.
Dragomir Okuka (trener Legii): – Jestem zadowolony z wyniku. Wreszcie pokonaliśmy Śląsk, z którym przegraliśmy ostatnie dwa mecze. Grą mojego nie mogę być usatysfakcjonowany. W końcówce przeważyliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść, gdyż mój zespół lepiej wytrzymał zawody kondycyjnie. Z mojej strony trudno ocenić, czy Janukiewicz był faulowany przy bramce Karwana.
Autor artykułu: Michał Karpiński