Wieczorem zostawiamy samochód pod blokiem. Rano, w miejscu, w którym stało nasze auto, jest pusto. Czasami tylko na ziemi leżą resztki rozbitej szyby. Na szczęście nie jest to częsty obraz w naszym mieście. Jak twierdzi policja, we Wrocławiu jest dość bezpiecznie, a liczba skradzionych samochodów z każdym rokiem maleje.
- Dobrym pomysłem było powołanie kilka lat temu specjalnej grupy zajmującej się kradzieżami samochodów w komendzie wojewódzkiej policji – mówi asp. sztab. Ryszard Zaremba z zespołu prasowego KWP we Wrocławiu. – Później podobne grupy pojawiły się w komendach miejskich i powiatowych. Należą do nich policyjni specjaliści, którzy wcześniej pracowali w różnych wydziałach. Są to ludzie dobrze wyszkoleni i wyposażeni. Dzięki temu spadła liczba kradzieży samochodów, a wzrosła wykrywalność przestępstw i liczba zatrzymań przestępców w trakcie kradzieży aut.
Statystyki potwierdzają
Skuteczność policji potwierdzają prowadzone statystyki. W pierwszym półroczu bieżącego roku we Wrocławiu skradziono 690 samochodów, podczas gdy w tym samym okresie 2000 roku było 860 kradzieży. Sukcesy notują nie tylko wrocławscy funkcjonariusze, ale także policjanci na całym Dolnym Śląsku. W 2000 roku w naszym regionie skradziono 4777 samochodów, a w pierwszych sześciu miesiącach 2001 roku kradzieży było 1978.
Mały wpływ
Wśród przyczyn spadku kradzieży samochodów wymienia się ostatnio także zakaz sprowadzania rozbitych samochodów do Polski.
- Przede wszystkim trzeba zauważyć, że nowe przepisy dotyczące sprowadzania rozbitych samochodów zostały wprowadzone kilka miesięcy temu, a systematyczny spadek kradzieży notujemy od kilku lat – mówi Ryszard Zaremba. – Jeżeli nawet nowe przepisy miały wpływ na spadek kradzieży, to niewielki.
Co więcej, po zakazie sprowadzania uszkodzonych aut liczba kradzieży powinna się zwiększyć. A to dlatego, że odcięte zostało jedno ze źródeł napływu tanich samochodów i używanych części do Polski. Aby zaspokoić potrzeby rynku, który jest niemały, powinno ginąć więcej samochodów w kraju.
Informacji takiej nie potwierdzają też celnicy, ale dlatego że nie prowadzą statystyk uwzględniających liczbę samochodów skradzionych.
- My wyłapujemy tylko samochody, które nie przeszły odprawy celnej – mówi Tomasz Biały, rzecznik prasowy Urzędu Celnego we Wrocławiu. – Informacje o kradzieżach aut gromadzi policja, dla nas najważniejsze są dokumenty odprawy i na to zwracamy uwagę. Oczywiście jeśli trafimy na samochód, który pochodzi z kradzieży, to informujemy o tym policję.
Pomaga prewencja
Wśród przyczyn spadku kradzieży pojazdów policjanci wymieniają też akcje prewencyjne. Dzięki nim właściciele samochodów wiedzą, jak postępować, aby nie narażać się na utratę samochodu.
- Dużo dają akcje prowadzone przez policję – festyny, spotkania z mieszkańcami – twierdzi Ryszard Zaremba. – Duża w tym także rola mediów, bo dzięki prasie, radiu i telewizji możemy docierać do szerokiego grona osób.
Plaga włamań
O ile w walce z kradzieżami samochodów policja odnosi coraz więcej sukcesów, o tyle trudno jest walczyć z włamaniami do aut. Nadal bardzo często się zdarzają.
- Nie jest to dziwne, zwłaszcza w takim mieście jak Wrocław, w którym jest zarejestrowanych ponad 250 tysięcy aut – mówi Ryszard Zaremba. – Dodatkowo mamy wiele samochodów z innych miast.
Dlatego policja przestrzega przed zostawianiem wartościowych przedmiotów w samochodzie, a zwłaszcza radiomagnetofonów (jeżeli możemy je zabrać ze sobą, róbmy to), telefonów komórkowych, teczek, torebek, a nawet okularów przeciwsłonecznych.
Samochody skradzione we Wrocławiu
I-VI 2000 I-VI 2001
Krzyki 235 167
Fabryczna 219 174
Stare Miasto 193 144
Śródmieście 121 118
Psie Pole 92 87
Razem 860 690
Chroń swój samochód
Jak uniknąć kradzieży samochodu i włamania radzi st. asp. Ryszard Zaremba z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu:
* Nie zostawiaj bagażu i innych przedmiotów na widoku, zabieraj je ze sobą lub zamykaj w bagażniku.
* Zamykaj drzwi za każdym razem, gdy opuszczasz samochód.
* Za pośrednictwem odpowiednich firm oznakuj w specjalny sposób swój samochód.
* Klucze zabieraj zawsze ze sobą, nawet jeśli samochód stoi w garażu.
* Zainstaluj alarm i włączaj go, gdy opuszczasz samochód (choćby na chwilę).
* Chowaj lub wykręcaj antenę za każdym razem, kiedy parkujesz.
* Przyglądaj się uważnie nieznajomym interesującym się Twoim samochodem lub samochodem sąsiadów. Jest bardziej prawdopodobne, że myślą o skradzeniu go, niż że go podziwiają.
* Specjalne śruby do kół, dostępne na rynku, są rozsądnym zabezpieczeniem dla kół i opon Twojego samochodu.
* Zamknięty na klucz korek wlewu paliwa zmusi złodziei do porzucenia samochodu po wyczerpaniu paliwa.
* Nigdy nie zostawiaj żadnych dokumentów w pojeździe, a zwłaszcza dowodu rejestracyjnego i rachunków ubezpieczeniowych.
* Najbezpieczniejszym miejscem do parkowania jest własny garaż. Jeśli go nie masz, to bardzo uważnie wybierz miejsce do parkowania. Ruchliwy i dobrze oświetlony teren jest najlepszy. Złodzieje nie chcą ryzykować. Jeśli parkujesz samochód w świetle dziennym, a planujesz do niego wrócić wieczorem, zastanów, się, jak będzie wyglądała okolica o tej porze. Staraj się korzystać z parkingów strzeżonych.
* Jeśli dostrzeżesz, że ktoś kradnie Twoje auto lub je okrada – szukaj pomocy. Nie działaj sam!!! Złodzieje są brutalni, zdecydowani, często uzbrojeni. Ratując auto możesz stracić życie lub zdrowie!
* Nie zapominaj o zablokowaniu drzwi, gdy zostawiasz samochód na parkingu. Jeśli stwierdzasz brak korka wlewu paliwa, to znaczy, że właśnie zaczęła się kradzież Twojego samochodu. Metoda na „korek wlewu” polega na tym, że złodzieje na podstawie wkładki zamka korka dorabiają klucze.
* Postaraj się oznakować akcesoria samochodu (akumulator, opony, reflektory, tapicerkę) – ułatwi to później identyfikację pojazdu w przypadku odnalezienia go.
* Nie zostawiaj w skrytkach kluczyków zapasowych i dokumentów pojazdu. Nawet gdy wysiadasz z samochodu tylko na chwilę nie zapomnij wyjąć kluczyków ze stacyjki.
Jeżeli stwierdzisz, że alarm nie działa lub nie działa prawidłowo – nie lekceważ tego – być może złodzieje interesują się Twoim samochodem!
* Kupując radioodtwarzacz samochodowy, wybierz taki, który można wyjąć przed opuszczeniem samochodu i stosuj to. Często złodziej po wybiciu szyby potrafi zabrać radio leżące pod siedzeniem. W ten sposób powiększasz swoje straty!
* Jadąc w długą podróż – ubezpiecz wartościowy bagaż!
* Nie zabieraj przygodnych pasażerów.
* W kupionym używanym samochodzie dobrze jest wymienić zamki i stacyjkę – albo przekodować je w specjalistycznym zakładzie.
Najpopularniejsze metody stosowane przez polskich złodziei
Na koło. Jest to najbardziej popularna metoda stosowana w naszym kraju. Złodzieje (pieszo lub w innym aucie) sygnalizują kierowcy upatrzonego samochodu awarię koła. Gdy kierowca zatrzyma się, żeby sprawdzić, co się stało, wyciągają go z auta.
Na kamienie i petardy. Złodzieje jadący samochodem obok rzucają kamykami lub małymi petardami w koło lub w boczną szybę, by uwiarygodnić awarię.
Na rurę. Złodzieje pokazują na rurę wydechową i sygnalizują, że coś jest nie w porządku. Proponują, by kierowca zostawił włączony silnik i sprawdził z tyłu, co się dzieje.
Na stłuczkę. Inny przebój polskich dróg. Złodzieje prowokują kolizję, lekko uderzając swoim samochodem w tył kradzionego auta. Metoda stosowana najczęściej na skrzyżowaniu lub na zatłoczonym parkingu.
Na śmieci. Na drodze przed samochodem pojawia się przeszkoda np. drzewo. Gdy kierowca wysiada, zostawiając zwykle kluczyki w samochodzie, oni wskakują do auta i odjeżdżają. Metoda stosowana często na pustych drogach albo przed bramami domów.
Na zabitego psa lub dziecięcy rowerek. Zmodyfikowana metoda na śmieci. Złodzieje podrzucają pod koła samochodu zwitek szmat. Kierowca czuje, że coś przejechał. Z sąsiedniego samochodu złodzieje krzyczą, że przejechał ich psa. Mogą też przed lub za manewrującym przy bramie, na parkingu samochodem ustawić dziecięcy rowerek lub wózek.
Na gaz. Z samochodu jadącego obok złodzieje wrzucają przez uchylone okno do środka upatrzonego auta niewielki pojemnik z gazem łzawiącym. Kierowca staje, wysiada i… traci auto.
Zajechanie drogi. Bandyci kilkoma samochodami zajeżdżają drogę. Siłą, bijąc lub terroryzując bronią, wyciągają kierowcę z auta.
Pomoc w wypadku. Metoda stosowana na mało uczęszczanych drogach. Złodzieje wjeżdżają swoim autem do rowu, pozorując wypadek.
Parkingowe przestawianie. Gdy kierowca upatrzonego auta próbuje zaparkować, przechodzień informuje go, że tu nie można stanąć. Gdy kierowca przestawia auto, złodzieje uderzają czymś w zderzak, sugerując, że doszło do stłuczki. Kierowca wybiega z auta, a oni nim odjeżdżają. To nowa metoda coraz częściej stosowana przy dworcach kolejowych, w okolicach hoteli, przy supermarketach.
Na bagażnik. Złodzieje stosują ją, gdy w samochodzie zainstalowany jest centralny zamek. Gdy samochód rusza, złodziej podbiega z tyłu i otwiera bagażnik. Zdezorientowany kierowca zatrzymuje się, wysiada i zostaje zaatakowany. Metoda stosowana w centrach handlowych, na parkingach i wszędzie tam, gdzie samochody jadą powoli.
W czasie postoju. Często ofiarami tej metody padają cudzoziemcy, którzy odpoczywają na leśnych parkingach, w lesie lub na parkingach przy stacjach benzynowych. Bandyci wybijają szybę i wyciągają z auta zaspanego kierowcę.
Uszkodzenie opony kolcem. Sposób stosowany przez bandytów zza wschodniej granicy. Przebijają koło, czekają w ukryciu, aż wymieni koło i dopiero wtedy atakują.
Na wskoka. Coraz rzadziej stosowana. Samochód staje na światłach lub zatrzymuje się przed przejazdem kolejowym. W tym czasie bandyci wsiadają do samochodu i, grożąc pobiciem lub pistoletem, wypychają kierowcę. By się przed tym bronić, trzeba zablokować zamek.
W czasie jazdy próbnej. Metoda stosowana pod pozorem kupna samochodu. Kupiec wsiada do samochodu wraz z właścicielem. Po przejechaniu jakiegoś odcinka drogi, najczęściej na odludziu, wyrzuca go z wozu. Metoda popularna na południu Polski. Znane są przypadki kradzieży w ten sposób nowych, drogich samochodów podczas przejażdżki ze sprzedawcą.
Na policjanta. Metoda stosowana najczęściej w czasie napadów na kierowców ciężarówek, rzadziej na drogie samochody osobowe. Bandyci przebrani są w mundury podobne do policyjnych, zatrzymują auta za pomocą czerwonej lampki lub lizaka.
Napady na taksówkarzy. Złodzieje wsiadają do taksówki – najczęściej drogiego samochodu – zamawiają kurs na odludzie, tam wyrzucają kierowcę z auta.
Na okazję. Ofiarami tej metody padają głównie cudzoziemcy. Po zatrzymaniu samochodu pasażer prosi o zatrzymanie się w miejscu, w którym czekają na kierowcę jego wspólnicy.
Policjanci przestrzegają, że złodzieje zwykle stosują nie jedną, ale kilka opisanych powyżej metod naraz. Często je modyfikują, wymyślają nowe. Za upatrzonym samochodem może jechać nawet kilka aut. Mogą to być zdezelowane polonezy czy duże fiaty, mogą też drogie volkswageny czy mazdy.
Autor artykułu: Grzegorz Koźmiński