W czwartek rano w Pawłowie Trzebnickim napadnięta została kobieta prowadząca ajencję PKO w Żmigrodzie. Bandyci usiłowali zabrać przewożone do ajencji z banku macierzystego w Trzebnicy pieniądze.
Napad miaÅ‚ dość dziwny przebieg, przede wszystkim przestÄ™pcy musieli przewidzieć, że kobieta samotnie konwojujÄ…ca swoim oplem kadettem pieniÄ…dze potrzebne do otwarcia placówki w Å»migrodzie, zboczy z głównej i jednoczeÅ›nie najkrótszej trasy i bÄ™dzie chciaÅ‚a wstÄ…pić po drodze do domu (Pawłów poÅ‚ożony jest w odlegÅ‚oÅ›ci kilkuset metrów od drogi krajowej nr 5, łączÄ…cej TrzebnicÄ™ ze Å»migrodem). Jak siÄ™ dowiedzieliÅ›my, powodem zboczenia z trasy byÅ‚o… pozostawione przy domu na dworze pranie. Po przejechaniu ok. 200 m bocznej drogi do PawÅ‚owa, kierujÄ…ca oplem kadettem zauważyÅ‚a po prawej stronie zaparkowany samochód i leżącego na jezdni mężczyznÄ™ coÅ› majstrujÄ…cego przy kole; kobieta nie zatrzymaÅ‚a siÄ™ jednak. Szary volkswagen passat starego typu, w którym musiaÅ‚a znajdować siÄ™ jeszcze jedna osoba, uderzyÅ‚ w opla, wgniatajÄ…c boczno-przedniÄ… część maski auta. W oplu zamkniÄ™te byÅ‚y drzwi. Napastnik Å‚okciem wybiÅ‚ przedniÄ… szybÄ™, na co kobieta zareagowaÅ‚a atakiem gazowym w jego stronÄ™. Mężczyzna doskoczyÅ‚ do tyÅ‚u wozu i tu podobnym sposobem wybiÅ‚ drugÄ… szybÄ™. Z siedzenia zabraÅ‚ osobistÄ… torebkÄ™ wÅ‚aÅ›cicielki z jej prywatnymi pieniÄ™dzmi, wskoczyÅ‚ do passata, którym odjechaÅ‚ w kierunku „piÄ…tki”.
Policję powiadomiła o napadzie sama poszkodowana, jednak dopiero po powrocie do Trzebnicy, co dało przestępcom czas na skuteczną ucieczkę. Na miejscu zdarzenia zabezpieczono jednak liczne ślady. Jak się dowiedzieliśmy, napastnik nie był zamaskowany, miał tylko na głowie czapkę. Podczas napadu nie użyto żadnego niebezpiecznego narzędzia.
Autor artykułu: (AK)