(ŚWIDNICA) Wczoraj wyjaśnienia przed sądem składał Jan W., były burmistrz Świebodzic, który zasada na ławie oskarżonych pod zarzutem narażenia gminy Świebodzice na straty finansowe i nadużywania uprawnień. Wczoraj w sądzie stawili się wszyscy, tym samym proces rozpoczął się na dobre.
Przed sądem stanęło także kilkunastu współpracowników byłego burmistrza, w tym członkowie zarządu, były przewodniczący rady miejskiej oraz pracownicy urzędu. Im Prokuratura Okręgowa w Świdnicy zarzuca poświadczenie nieprawdy i fałszowanie dokumentów. W sumie na ławie oskarżonych zasiada, wraz z byłym burmistrzem, 15 osób.
- Wczoraj sÄ…d sÅ‚uchaÅ‚ przede wszystkim Jana W. oraz jego ówczesnego zastÄ™pcÄ™ i szefa ZakÅ‚adu WodociÄ…gów i Kanalizacji – mówi sÄ™dzia Mariusz Górski, rzecznik prasowy SÄ…du OkrÄ™gowego w Åšwidnicy. – Jan W. nie przyznaje siÄ™ do stawianych mu zarzutów. Jego zdaniem wszystko, co robiÅ‚, robiÅ‚ dla dobra gminy, a nie prywatnych korzyÅ›ci. Przyznaje, że na sfaÅ‚szowanych dokumentach widniejÄ… jego podpisy ale tÅ‚umaczy to tym, iż podpisywaÅ‚ papiery nieÅ›wiadomie, ufajÄ…c swoim pracownikom to, co mu podsunÄ™li.
Na początku procesu gmina Świebodzice złożyła wniosek o to, aby równocześnie ze sprawą karną toczył się proces o odszkodowanie dla gminy w wysokości 1,5 mln zł. Władze Świebodzic chcą, by Jan W. i jego współpracownicy pokryli koszty kar, jakie obecne władze musiały zapłacić, a które są efektem decyzji poprzedniego zarządu i burmistrza. Sąd dopuścił ten wniosek ale uznał roszczenie tylko w stosunku do Jana W. Wobec pozostałych osób gmina Świebodzice powinna dochodzić roszczeń na drodze cywilnej.
Kolejny termin procesu wyznaczono na 24 października. Ciekawostką sprawy jest to, że Jan W. ma aż 3 obrońców, podczas gdy pozostali oskarżeni nie mają ich wcale. Jeden z mecenasów reprezentuje interesy jeszcze kilku osób, natomiast większość zasiadających na ławie oskarżonych nie posiada obrońców. Proces odbywa się, ze względu na dużą liczbę oskarżonych, w największej sali Sądu Rejonowego w Świdnicy, która ma zabezpieczoną kratami ławę oskarżonych.
Autor artykułu: Agnieszka Bielawska